"Wieczór kolęd w naszym kościele – Halina Frąckowiak i niezapomniane chwile pełne muzyki oraz wspólnego śpiewu”
Są takie wieczory, które od początku mają w sobie coś szczególnego. Nie potrzebują zapowiedzi ani wielkich słów – wystarczy atmosfera, spojrzenia ludzi i to ulotne wrażenie, że za chwilę będziemy uczestniczyć w czymś naprawdę szczególnym i wyjątkowym. Tak właśnie było wczorajszego dnia.
Nasz Kościół szybko wypełnił się ludźmi — parafianami i gośćmi. Przyszli z różnych powodów: jedni z potrzeby serca, inni z ciekawości, jeszcze inni z miłości do kolęd czy z sentymentu do wspomnień. Stali w przejściach, zajmowali każde wolne miejsce, jakby wszyscy bali się, że ominie ich choć jeden dźwięk. W powietrzu mieszały się gwar rozmów i uśmiechy — czuło się radość i lekkie ożywienie, któremu towarzyszył delikatny dreszcz emocji.
W tej żywej atmosferze, pełnej poruszenia i delikatnej ekscytacji pojawiła się Ona. Niezwykła gwiazda, której naprawdę nie trzeba przedstawiać. Halina Frąckowiak nie „weszła na scenę” — Ona po prostu była. Wystarczyło kilka pierwszych dźwięków, by poczuć, że to będzie coś więcej niż zwykły koncert. Jej głos nie narzucał się, nie grał na emocjach — po prostu prowadził. Kolędy, pastorałki czy inne utwory płynęły spokojnie, ale z uczuciem, które łatwo było podchwycić. Kościół przestał być tylko miejscem, a stał się przestrzenią wspólnego przeżywania.
Ten koncert był inny, taki świeży i bardzo poruszający. Każdy utwór poprzedzony był wyjątkowym wprowadzeniem — przywoływano słowa różnych autorów, m.in. Kazimierza Wierzyńskiego, poezję Krzysztofa Kamila Baczyńskiego czy myśli św. Jana Pawła II. Te chwile zatrzymania nad słowem nadawały koncertowi głębi i sprawiały, że był on nie tylko wydarzeniem muzycznym, lecz także duchowym przeżyciem.
W roli narratora znakomicie odnalazł się nasz Ksiądz Proboszcz, którego spokojny, ciepły głos oraz sposób prowadzenia dodatkowo podkreślały wyjątkowy charakter tego wieczoru.
Podczas występu czuło się, że artystka jest blisko nas słuchaczy. Kilka słów, uśmiech, spojrzenie w stronę publiczności — i już było wiadomo, że to spotkanie, a nie występ. Jej charyzma była ciepła, niewymuszona i taka autentyczna.
Ta bliskość szybko udzieliła się wszystkim. Publiczność stała się częścią tego wieczoru. Ludzie śpiewali razem z artystką — czasem cicho, czasem pewniej, jak kto potrafił. I to było piękne! Bez oceniania, bez poprawiania — wspólnie, po ludzku. Granice zniknęły. Zostali ludzie i muzyka.
Między utworami też było głośno — od braw. Szczerych, spontanicznych. Bisy stały się naturalną konsekwencją tej energii, a owacje na stojąco — oczywistym finałem. Nie dlatego, że „tak wypada”, lecz dlatego, że nikt nie chciał, by ten wieczór się kończył. To właśnie takie chwile zostają — nie w kalendarzu, lecz w pamięci.
Nic więc dziwnego, że wychodziliśmy z kościoła z uczuciem ciepła. Takiego, które nie znika od razu. Jak po dobrej rozmowie. Jak po świętach, które naprawdę się czuje, a nie tylko obchodzi. A ten wieczór był po prostu… dobry. Taki, po którym wraca się do domu spokojniejszym, lżejszym, z poczuciem, że było się dokładnie tam, gdzie trzeba — we właściwym miejscu i czasie.
I na zakończenie… myśląc o tym wszystkim, trudno było nie uświadomić sobie, że ten koncert nie wydarzył się przypadkiem. To jedno z wielu wydarzeń, które nasz Proboszcz, ks. dr Marian Bolesta, organizuje dla nas – parafian – z ogromnym zaangażowaniem. To kapłan, który dba o swoich Parafian i myśli o nich szerzej: o ich potrzebie bliskości, radości i wspólnego przeżywania ważnych chwil. Rozumie, że parafia to nie tylko mury i nabożeństwa, ale przede wszystkim ludzie, ich emocje oraz potrzeba kontaktu z kulturą. Dzięki Jego trosce możemy uczestniczyć w wartościowych wydarzeniach, które karmią nie tylko ducha, ale i serce. I ten wieczór był tego najlepszym dowodem.
Dziękujemy! Zawsze i za wszystko.
Fotorelacja: https://photos.app.goo.gl/aLzCxbfCDpBmYLaYA
Tekst: Katarzyna Łaszcz
Kto by pomyślał, że jeszcze niespełna dwa lata temu budowa nowego, ekologicznego terenu przykościelnego była jedynie marzeniem – planem zapisanym na kartce i w sercach ludzi pełnych nadziei. A dziś, 25 października 2025 roku, możemy z dumą patrzeć na efekt wspólnej pracy, zaangażowania i wiary, że razem potrafimy dokonać rzeczy wielkich.
Dziś kończymy prace nad tym dziełem – dziełem rąk, serc i wiary. To szczególny dzień dla całej naszej wspólnoty, bo wraz z zakończeniem prac, Ksiądz Proboszcz dokonał uroczystego poświęcenia zmodernizowanego terenu. W tym geście błogosławieństwa zawiera się nie tylko podziękowanie za trud i wysiłek wielu ludzi, lecz także prośba o to, by miejsce to służyło wszystkim – z pokojem, radością i Bożym błogosławieństwem. Niech każdy, kto tu przyjdzie, czuje się częścią tej wspólnoty i pamięta, że powstała ona dzięki wspólnej pracy i wierze w sens wspólnego działania.
Droga do tego dnia nie była jednak łatwa ani krótka. Zanim pojawiły się pierwsze maszyny i rozpoczęły się prace, poprzedziły je tygodnie intensywnych przygotowań – liczne spotkania, rozmowy i konsultacje. Trzeba było omówić każdy szczegół: od projektu i kosztów realizacji, przez wybór odpowiednich materiałów, po znalezienie wykonawcy oraz trudne negocjacje cen i warunków współpracy. To wszystko wymagało cierpliwości, rozwagi i współdziałania wielu osób, które z oddaniem poświęciły swój czas, by dopilnować każdego etapu przedsięwzięcia. Największym, a zarazem najbardziej wymagającym wyzwaniem okazało się dopięcie budżetu inwestycji – zdobycie środków potrzebnych do jej realizacji.
Bywały trudne chwile, momenty zwątpienia i obawy o powodzenie całego projektu. Jednak to właśnie one uczyły nas wytrwałości i zaufania. Wszystko to musiało się wydarzyć, byśmy dziś mogli z dumą powiedzieć, że wspólnymi siłami doprowadziliśmy do końca dzieło wykonane solidnie, z sercem i z myślą o przyszłości naszej wspólnoty.
Nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie nasz Proboszcz, Ks. dr Marian Bolesta – człowiek wielkiej wiary, determinacji i wizji. To On potrafił porwać nas wszystkich do działania. Jego wytrwałość, zaangażowanie i troska o wspólne dobro sprawiły, że wielu ludzi otworzyło swoje serca, ofiarowało swój czas i trud własnych rąk, by to marzenie stało się rzeczywistością.
Nie byłoby tego dzieła bez Was – Parafian i Parafianek. Wasze wsparcie finansowe, zaangażowanie w różnego rodzaju inicjatywy oraz codzienna praca tych, którzy w różny sposób włączyli się w realizację przedsięwzięcia, okazały się bezcenne. Dzięki wspólnemu wysiłkowi udało się zgromadzić potrzebne środki i zrealizować kolejne etapy inwestycji. Bez względu na wiek – dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy – każdy wniósł coś od siebie: czas, pomysł, modlitwę, dobre słowo czy pomocną dłoń. Być może nie wszystkim podobają się wszystkie rozwiązania – to naturalne. Ale każdy miał szansę włączyć się w to przedsięwzięcie i współtworzyć jego kształt.
Nowy utwardzony teren przykościelny to nie tylko miejsce postojowe – to przedłużenie naszego parafialnego ogrodu, starannie obsadzone roślinami, które harmonijnie wpisują się w zieleń wokół kościoła. W samym sercu nowego terenu swoje miejsce znalazło młode drzewo – symbol życia, wiary i wdzięczności. Niech więc jego korzenie wrosną w ziemię tak, jak my wrośliśmy w naszą wspólnotę. Niech jego korzenie zapuszczone w parafialną ziemię przypominają, że każde dobre dzieło zaczyna się od małego ziarenka nadziei i od ludzi, którzy potrafią współdziałać. Niech to drzewo będzie świadectwem naszej jedności, współpracy i troski o wspólne dobro. A z biegiem lat niech to drzewo rozpościera swoje gałęzie nad kolejnymi pokoleniami naszej wspólnoty.
Wspólna praca połączyła pokolenia, zbliżyła ludzi i pokazała, jak wielką siłę ma jedność i wzajemne wsparcie. Ten wspólny trud pozostawił po sobie nie tylko piękny, uporządkowany teren, ale także coś znacznie cenniejszego – poczucie wspólnoty i dumy z tego, co razem stworzyliśmy. Każdy kamień, każda roślina, każdy uśmiech i dobre słowo stały się częścią tego miejsca, które odtąd będzie służyć wszystkim parafianom.
Jeszcze raz ogromne i szczere podziękowania kierujemy do wszystkich darczyńców, wykonawców, osób wspierających dobrym słowem i modlitwą oraz do tych, którzy własnym wysiłkiem, trudem, pracą i obecnością uczestniczyli w realizacji tego przedsięwzięcia. To naprawdę coś niesamowitego i cennego …
Dziś możemy z dumą powiedzieć: UDAŁO NAM SIĘ!
Udało się coś, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe. Pokazaliśmy, że we wspólnocie tkwi siła, że razem możemy więcej.
Pod przewodnictwem Księdza Proboszcza osiągnęliśmy sukces, który pozostanie świadectwem naszej jedności, współpracy i wiary. Dbajmy o ten wspólny dorobek i nie ustawajmy w działaniu – bo wszystko, co budujemy z sercem, służy naszej parafii, naszej wspólnocie i przyszłym pokoleniom.
Przed nami kolejne wyzwania – podejmijmy je z tą samą wiarą i entuzjazmem. Bo razem naprawdę wspólnie możemy wszystko.
Fotorelacja z realizacji prac w ogrodzie parafialnym i na placu przykościelnym:
Tekst: Katarzyna Łaszcz
Dostojne, wzniosłe, pełne duchowego uniesienia i głębokiego wzruszenia – takimi słowami można opisać niezwykłe chwile, które przeżywała dziś nasza wspólnota parafialna – wspólnota parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego.
Wśród zapachu kadzidła, blasku świec i dźwięków uroczystych śpiewów nasza świątynia stała się miejscem wyjątkowej łaski. Tego dnia uczestniczyliśmy w wydarzeniu, które na zawsze zapisze się w historii parafii – uroczystym wprowadzeniu relikwii św. Jana Pawła II, papieża miłości, pokoju i nadziei.
Ceremonia rozpoczęła się procesyjnym wprowadzeniem relikwii, którego z godnością i czcią dokonali Rycerze św. Jana Pawła II. Z ogromnym szacunkiem przekazali ten bezcenny dar naszemu Proboszczowi, ks. dr. Marianowi Boleście, powierzając tym samym całej wspólnocie parafialnej duchowy skarb – obecność Świętego Papieża wśród nas.
Chwilę później, pod przewodnictwem Ks. Andrzeja Chuchnowskiego, rozpoczęła się piękna Msza Święta, podczas której dziękowaliśmy Bogu za dar życia, nauczania i świętości Jana Pawła II. Jego relikwia, odtąd obecna w naszym kościele, stała się znakiem nadziei, pokoju i miłości – przypomnieniem, że świętość nie jest odległym ideałem, lecz możliwą drogą każdego człowieka, który ufa Bogu i żyje Jego Ewangelią.
Emocje, które towarzyszyły nam tego popołudnia, były ogromne – głębokie, szczere i poruszające do najdalszych zakątków serca. W oczach wielu parafian można było dostrzec łzy – łzy wzruszenia i wdzięczności za dar obecności św. Jana Pawła II w naszej wspólnocie.
Święty Jan Paweł II – papież pokoju, nadziei i miłosierdzia –pozostaje dziś z nami, by przypominać, że „człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest i czym dzieli się z innymi”. Niech Jego nauka i świadectwo życia nieustannie inspirują nas do odkrywania głębszego sensu wiary, do odważnego podążania drogą prawdy oraz do życia przepełnionego miłością, pokorą i nadzieją.
Niech obecność Świętego Papieża w naszej parafii rozpala w nas pragnienie czynienia dobra, umacnia we wspólnocie serc i zachęca do codziennego dawania świadectwa miłości. Niech Jego orędownictwo wyprasza nam potrzebne łaski, prowadzi drogą pokoju i coraz bardziej przybliża do Chrystusa – Pana życia i Zbawienia.
Fotorelacja: https://photos.app.goo.gl/9hzwHa6sr1pbBcD26
Tekst: Katarzyna Łaszcz
„Różaniec to moja ulubiona modlitwa” – mówił Jan Paweł II wiele razy i dawał temu świadectwo.
Różaniec... dla jednych kolorowy czy błyszczący gadżet a dla innych to oręż, którego boi się szatan. Co bardziej sceptyczni uważają modlitwę różańcową za bezmyślne „klepanie Zdrowasiek” a tak naprawdę to niezwykle piękna i głęboka modlitwa, która daje siłę do duchowej walki i jest wsparciem w trudnościach dnia codziennego. W różańcowych rozważaniach zawarte są najważniejsze wydarzenia w życia Jezusa i Maryi, od zwiastowania, aż do ukoronowania Maryi na Królową Nieba i Ziemi.
24 października, Rycerze św. Jana Pawła II działający przy naszej parafii poprowadzili refleksyjny różaniec ze św. Janem Pawłem II. Piękne rozważania, autorstwa Z.B. Zdzisława Salusa, połączyły subtelną nicią te wydarzenia z wydarzeniami z życia ich patrona.
W wyjątkowym klimacie wygaszonego kościoła, rozważania każdej z tajemnic skrywały też pytania adresowane do każdego z nas. Pytania, na które szczerych odpowiedzi musimy poszukać w głębokich zakamarkach własnych serc.
Mam wrażenie, że datę na refleksyjny różaniec wybrał sam Duch Święty jako prolog do tego, co będzie miało miejsce w sobotę 25 października. Wtedy to zostaną uroczyście wprowadzone do naszej parafialnej rodziny relikwie św. Jana Pawła II, a taki dzień się zdarza tylko raz...
Dziękujemy Rycerzom za tę piękną inicjatywę i wspólne podążanie ścieżkami wiary.
Niezwykłą atmosferę refleksji i zadumy ale też i radości podkreśla wystawa związana z osobą św. Jana Pawła II. Wchodząc do naszego kościoła, warto zatrzymać się i przypomnieć sobie tego charyzmatycznego człowieka – misjonarza, ekumenistę, człowieka wrażliwego na ludzkie potrzeby, człowieka modlitwy...
Fotorelacja: https://photos.app.goo.gl/2nAoyBNbz81w9pGW6
Tekst i zdjęcia: Katarzyna Król
