Sobotni dzień i warsztaty malowania lukrem, przygotowane przez Fundację „Parabola Możliwości” we współpracy z Proboszczem Parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, były przykładem, że wspólna praca czy zabawa są doskonałą okazją do budowania wzajemnych relacji. Nie liczy się wiek, wykształcenie czy status społeczny. Liczą się ludzie, uśmiech, rozmowa. Było kreatywnie, wesoło a także...smacznie i słodko bo „płótnem malarskim” były pierniki. Talentu i pomysłów nie brakowało nikomu (nawet jeśli twierdził inaczej). Budujące jest obserwowanie, jak ludzie wzajemnie się inspirują do działania a rozśmiane budzie najmłodszych uczestników i pytanie kiedy będą następne warsztaty z piernikami mogą świadczyć, czy się podobało czy nie.
Tekst i zdjęcia: Katarzyna Król
Są tacy artyści, którzy gdy tylko pojawią się na scenie ujmują publiczność swoją charyzmą czy głosem. W sobotni wieczór, 13 września w naszym kościele próżno było szukać wolnego miejsca a wszystko za sprawą damy polskiej sceny muzycznej. Mowa o Pani Halinie Frąckowiak – osobie z bogatym dorobkiem artystycznym, o niezwykłej osobowości i głosie, który potrafi zaczarować. Wybrzmiały znane i lubiane utwory w śpiewanie, których włączyli się prawie wszyscy. Nie mogło zabraknąć historii związanych z początkami kariery artystycznej, utworem „Panno pszeniczna”, który lubił Papież Jan Paweł II czy „Pieśń o słońcu niewyczerpanym”.
Co więcej można powiedzieć o tym koncercie? Z pewnością był pełen niespodzianek dla wszystkich a szczególnie dla publiczności, kiedy niespodziewanie wśród niej z mikrofonem w dłoni pojawiła się artystka. Dla jednych była to muzyczna podróż do czasów młodości a dla innych możliwość poznania repertuaru. Wspólnie odśpiewana „Barka” sprawiła, że nasza świątynia drżała w posadach. To było niesamowite...Owacje na stojąco i gorące brawa tylko to potwierdziły. A na zakończenie…pamiątkowe zdjęcie. Oczywiście, nie było tego gdyby nie nasz proboszcz – Ks. dr Marian Bolesta, inicjator i organizator tych wszystkich koncertów, które odbyły się w naszym kościele parafialnym. Będzie co wspominać, szczególnie utwór niosący wciąż aktualne przesłanie:
...Nie bój się żyć, niech cię wiedzie los
Do jasnych gwiazd, gdzie wypali się łza
(…)
Nie bój się żyć, choć serce śpi
I nie gaś lamp, niech nie grozi im chłód
Wśród ulic miast są takie drzwi
Za nimi ktoś, kto też czeka na cud...
Tekst: Katarzyna Król
Podczas tej uroczystości dwóch naszych ministrantów: Mikołaj i Janek otrzymało zaszczytne wyróżnienie – komże, symbol ich służby przy ołtarzu i gotowości do jeszcze gorliwszej posługi liturgicznej. Cała wspólnota parafialna modliła się w ich intencji, dziękując za ich zaangażowanie i oddanie.
Niech nowy rok szkolny przyniesie wszystkim wiele radości, sukcesów i duchowego wzrostu.

Tekst i zdjęcie: Joanna Majewska
Za nami trzy dni pełne emocji i wrażeń a działo się w naszej parafii niemało. 13.08 – koncert Krzysztofa Antkowiaka, 14.08 - odpust ku czci św. Maksymiliana Marii Kolbego i wieczorny seans filmowy w kinie plenerowym a 15.08 – potańcówka pod sosnami. Chociaż z nieba lał się żar to miłośników zabawy przy muzyce na żywo nie zabrakło. Nasz plac pod sosnami wyglądał inaczej niż zwykle i tętnił życiem. Słychać było rozmowy i wybuchy śmiechu ale o to chodziło – o czas spędzony na wspólnych rozmowach i zacieśnianiu wzajemnych relacji. Nie zabrakło pysznych wypieków naszych niezawodnych parafianek, grilowanych kiełbasek, tradycyjnej kromki chleba ze smalcem, czy bigosu proboszcza a z tego co słyszałam niektórzy przyszli specjalnie, żeby go spróbować.
O licytacjach też nie zapomnieliśmy. Każdy licytowany przedmiot znalazł swojego nabywcę ale inaczej być nie mogło jak ma się tak fantastyczną osobę prowadzącą.
Nie zabrakło też amatorów tańca i nie wiem, osoby z jakiej grupy wiekowej bawiły się najlepiej i kogo można byłoby uznać za mistrza parkietu.
Dziękujemy wszystkim, którzy czynnie włączyli się w przygotowanie i obsługę wydarzenia jakim jest potańcówka pod sosnami, naszym parafiankom za pyszne wypieki. Tylko wspólnie możemy zrobić coś fajnego. Jeżeli ktoś dopatrzył się jakichś mankamentów to spieszę wyjaśnić, że jesteśmy tylko ludźmi. Jedynie na pogodę nie mamy wpływu, ale w końcu mamy lato. A gdyby ktoś chciał pomóc przy kolejnych wydarzeniach to zapraszamy do pomocy. Cały dochód z tegorocznej potańcówki pomoże w dokończeniu modernizacji nawierzchni przykościelnego placu służącego za parking. Za każdą przysłowiową złotówkę z serca Wam dziękujemy.
Fotorelacja: https://photos.app.goo.gl/omhHzgAwQueaoMiZA
Tekst: Katarzyna Król
